Biuro Obsługi Klienta | +48 12 362 66 77 | pn-pt. 9-20

Ile słówek dziennie się uczyć? 5, 10 czy 50

Dla większości osób dobrym punktem wyjścia jest nauka około 5–10 nowych słów lub zwrotów dziennie. Bardziej intensywna nauka, np. 10–20 słów dziennie, również może być skuteczna, jeśli mamy czas na regularne powtórki i wykorzystanie nowego słownictwa w praktyce. Nie ma jednak jednej uniwersalnej liczby słówek, która będzie odpowiednia dla każdego – skuteczniejsze jest tempo, które pozwala zapamiętać i aktywnie używać poznanych wyrażeń.

Jeśli nauczymy się 10 nowych słów dziennie, po roku daje to ponad 3500 słów. Przy 20 dziennie liczba rośnie już do ponad 7000. Matematycznie brzmi to świetnie, ale problem polega na tym, że języka nie uczymy się jak tabeli w Excelu. Poznanie nowego słowa jednego dnia nie oznacza jeszcze, że będziemy je pamiętać po tygodniu, miesiącu czy nawet kilku, a tym bardziej, że będziemy potrafili swobodnie wykorzystać je w rozmowie.

Dlatego właśnie sama liczba nowych słówek nie powinna być najważniejszym miernikiem postępów. Możemy jednego dnia zapisać i powtórzyć 30 nowych wyrazów, ale jeśli po kilku tygodniach większości z nich nie pamiętamy, trudno uznać taką naukę za skuteczną. Znacznie ważniejsze jest to, ile z poznanych słów rzeczywiście pozostaje w naszej pamięci oraz jak dobrze potrafimy je rozpoznać w tekście lub podczas słuchania. Przeczytaj nasz wcześniejszy artykuł, jak działa proces nauki słów.

Przysłowiową wisienką na torcie jest jeszcze umiejętność aktywnego wykorzystania tego słownictwa. To duża różnica, czy rozumiemy dane słowo, gdy zobaczymy je w książce, czy potrafimy samodzielnie przypomnieć je sobie podczas rozmowy i poprawnie użyć w zdaniu. Dlatego zamiast zastanawiać się ile słówek dziennie powinniśmy się uczyć, warto rozważyć ile nowych zwrotów jesteśmy w stanie regularnie powtarzać, zapamiętać i później naprawdę wykorzystać. W dalszej części artykułu wyjaśniamy, jak dobrać odpowiednią liczbę nowych słów do swojego poziomu i czasu na naukę, kiedy tempo jest zbyt wysokie oraz dlaczego nauka całych zwrotów może być skuteczniejsza niż zapamiętywanie pojedynczych słów.

Ile słówek trzeba znać z angielskiego?

Zanim zaczniemy zastanawiać się nad tempem nauki, warto na chwilę cofnąć się o krok i odpowiedzieć sobie na pytanie, ile słówek trzeba w ogóle znać z angielskiego, aby swobodnie się nim posługiwać. Odpowiedź, podobnie jak wcześniej, nie jest jednoznaczna i zależy przede wszystkim od poziomu, jaki chcemy osiągnąć. Nie ma jednej liczby słów, którą trzeba znać, aby osiągnąć konkretny poziom angielskiego. W zależności od zastosowanej metodologii można przyjąć orientacyjnie, że B1 wiąże się z zasobem około 2000–3000 rodzin wyrazów, B2 z około 3500–5000, a C1 z około 5000–6000 rodzin wyrazów. Są to jednak wartości przybliżone, a nie oficjalne wymagania CEFR. Inne badania koncentrują się nie na poziomach CEFR, ale na tym, jak duży zasób słownictwa jest potrzebny do rozumienia autentycznego języka. Paul Nation oszacował, że około 4000 rodzin wyrazów daje około 95% pokrycia tekstów pisanych, natomiast osiągnięcie około 98% wymaga mniej więcej 8000–9000 rodzin wyrazów. W przypadku języka mówionego około 6000–7000 rodzin wyrazów może zapewnić 98% pokrycia. Warto przy tym pamiętać, że badacze często posługują się pojęciem „word family”, czyli rodziny wyrazów, a nie pojedynczego słowa. Na przykład teach, teaches, taught, teaching i teacher mogą być traktowane jako elementy jednej rodziny.

Warto pamiętać o istotnym rozróżnieniu na słownictwo bierne oraz słownictwo aktywne. Słownictwo bierne to wszystkie wyrazy, które rozpoznajemy podczas czytania lub słuchania, nawet jeśli sami nie potrafilibyśmy ich spontanicznie użyć w rozmowie. Słownictwo aktywne obejmuje natomiast te słowa, które faktycznie pojawiają się w naszej wypowiedzi, gdy mówimy lub piszemy. U większości osób uczących się języka słownictwo bierne jest zauważalnie większe od aktywnego i jest to zjawisko całkowicie naturalne, występujące zresztą również w naszym języku ojczystym.

Dlatego odpowiadając sobie na pytanie, ile słówek trzeba znać z angielskiego, warto myśleć nie tylko o samej liczbie, lecz także o proporcji między tym, co rozumiemy, a tym, czego realnie używamy. Znacznie lepiej znać 3000 słów, z których połowę potrafimy swobodnie wykorzystać w rozmowie, niż mieć w pamięci 6000 wyrazów, których nigdy nie odważymy się użyć na głos. To właśnie ta świadomość powinna kształtować nasze codzienne podejście do nauki słownictwa i tempo, w jakim poznajemy nowe wyrażenia. Na naszym kursie angielskiego dobieramy plan nauki do Twojego tempa.

Jak się nauczyć szybko słówek?

Aby szybko i skutecznie nauczyć się nowych słówek, ucz się w kontekście, staraj się zapamiętać przez skojarzenia i regularnie powtarzaj. Pamiętaj też, że wszystko zależy od wszystko zależy od Twojego tempa nauki. Odpowiedź na pytanie, ile nowych słówek warto się uczyć każdego dnia, zależy przede wszystkim od naszego poziomu oraz czasu, jaki możemy regularnie przeznaczyć na naukę. Osoba początkująca może zacząć od kilku słów dziennie, podczas gdy ktoś bardziej zaawansowany i uczący się intensywnie będzie w stanie pracować z większą liczbą. Dla wielu osób rozsądnym punktem wyjścia może być około 5–10 wyrażeń, a przy większej ilości czasu nawet 10–20. Wyższe wartości również mogą mieć sens, ale tylko wtedy, gdy jesteśmy gotowi poświęcić znacznie więcej czasu nie tylko na poznawanie nowych słów, lecz także na ich późniejsze powtarzanie.

Odpowiednie dostosowanie ilości materiału jest kluczowe dla naszego długoterminowego rozwoju. Jeżeli ktoś na wczesnym etapie zdecyduje się uczyć aż 50 słówek każdego dnia początkowo taki wynik może wydawać się imponujący jednak wraz z upływem kolejnych dni liczba nowych wyrazów i zaległych powtórek rozrasta się do stopnia do którego nie jesteśmy w stanie realnie kontrolować ogromu informacji, nie mówiąc o powtórkach i utrwaleniu tego wszystkiego. Nic nie stoi na przeszkodzie aby z początku zacząć od niskiego pułapu, który da nam niski próg wejścia w codzienną naukę a potem stopniowo go zwiększać.

Nie warto zatem traktować żadnej konkretnej liczby jako uniwersalnej zasady. 5, 10 czy 20 słów dziennie to jedynie wartości orientacyjne, które trzeba dopasować do własnych możliwości. Dobry plan nauki powinien być możliwy do utrzymania nie przez trzy lub cztery dni pełne motywacji, ale przez wiele miesięcy.

Jak skutecznie uczyć się słówek z angielskiego, niemieckiego lub innych języków?

Najskuteczniej uczysz się słówek wtedy, gdy poznajesz je w kontekście, regularnie powtarzasz i wykorzystujesz w praktyce. Nowych słów praktycznie nigdy nie używamy w oderwaniu od innych wyrażeń, dlatego warto uczyć się nie tylko pojedynczych słówek, ale również całych zwrotów i krótkich zdań. Sama znajomość znaczenia danego wyrazu nie zawsze wystarczy, aby później swobodnie wykorzystać je w rozmowie. Możemy na przykład wiedzieć, że angielskie słowo „decision” oznacza decyzję, ale znacznie bardziej przydatne będzie zapamiętanie od razu zwrotu „make a decision”, czyli „podjąć decyzję”. Dzięki temu uczymy się nie tylko znaczenia nowego słowa, lecz także tego, z jakimi innymi wyrazami naturalnie się łączy i jak używać go w prawdziwym języku.

Podobnie można postępować z innymi elementami słownictwa. Zamiast zapamiętywać samo „interested”, warto nauczyć się konstrukcji „be interested in something”, a poznając nowy czasownik, od razu zapisać przykładowe zdanie, w którym rzeczywiście moglibyśmy go wykorzystać. Taka nauka wymaga nieco więcej czasu niż szybkie zapamiętywanie kolejnych pozycji z listy, ale zwiększa szansę, że nowe słownictwo będzie później dostępne również podczas mówienia i pisania.

Właśnie dlatego liczba nowych słówek nie powinna rosnąć kosztem powtórek. Każde kolejne słowo lub zwrot to materiał, do którego trzeba później wracać. Jeśli zauważamy, że zaczynamy zapominać dużą część wcześniejszego słownictwa, nie jest to sygnał, aby uczyć się jeszcze więcej. Warto zrobić odwrotnie: zmniejszyć liczbę nowych słów i przeznaczyć więcej czasu na utrwalenie tych już poznanych. Rosnąca liczba zapomnianych wyrażeń może być bowiem jednym z pierwszych znaków, że tempo nauki stało się zbyt wysokie.

Dlaczego ciągle zapominam słów, kiedy mówię po angielsku?

Jeśli znasz angielskie słowo, ale nie możesz przypomnieć go sobie podczas rozmowy, najczęściej oznacza to, że rozpoznajesz je biernie, ale nie masz jeszcze wystarczająco dobrze rozwiniętej pamięci aktywnej. Możesz rozumieć dane słowo podczas czytania lub słuchania, a jednocześnie mieć pustkę w głowie, gdy chcesz samodzielnie go użyć. To normalny etap nauki języka, ale można go stopniowo przezwyciężyć.

Problem może pojawić się również wtedy, gdy uczysz się zbyt wielu nowych słów naraz i nie masz czasu na ich utrwalanie. Jednym z pierwszych sygnałów tego, że materiał zaczyna nas przytłaczać jest poczucie, że liczba zaległych powtórek rośnie zamiast maleć. Jeśli każdego dnia dokładamy nowe słownictwo, ale coraz trudniej znaleźć czas na utrwalenie tego co wiemy, tempo nauki prawdopodobnie jest zbyt wysokie. Podobnie jest wtedy, gdy zaczynamy mylić ze sobą podobne wyrazy, pamiętamy jedynie ich przybliżone znaczenie albo rozpoznajemy je podczas czytania, lecz nie potrafimy samodzielnie użyć ich w zdaniu. To pokazuje, że nowe informacje trafiają do naszej pamięci szybciej, niż jesteśmy w stanie je naprawdę utrwalić.

Kolejnym sygnałem może być szybkie zapominanie materiału poznanego zaledwie kilka dni wcześniej. Jeśli podczas powtórek większość słówek wydaje się zupełnie nowa, dokładanie kolejnych raczej nie rozwiąże problemu. Warto wtedy na jakiś czas zmniejszyć liczbę nowych wyrażeń i skupić się na utrwalaniu tego, co już poznaliśmy. Dobrym wskaźnikiem jest również nasze nastawienie do nauki. Jeżeli codzienna sesja zaczyna kojarzyć się przede wszystkim z nadrabianiem zaległości, a lista powtórek stale rośnie, łatwo stracić motywację.

Nie chodzi więc o to, aby każdego dnia osiągać jak najwyższą liczbę nowych słówek. Znacznie ważniejsze jest znalezienie tempa, które pozwala regularnie wracać do wcześniejszego materiału i stopniowo przenosić nowe słownictwo do aktywnego użycia. Jeśli przestajemy nadążać za powtórkami, jest to najlepszy znak, że warto zwolnić.

Najlepsza liczba słówek to ta, którą możesz utrzymać

Biorąc to wszystko pod uwagę łatwo więc dojść do wniosku, że nie ma jednej idealnej liczby słówek, której każdy powinien uczyć się każdego dnia. Dla jednej osoby rozsądnym celem będzie 5 nowych słów, dla innej 10 lub 20. Najważniejsze jest to, aby tempo nauki było dopasowane do naszego poziomu, ilości dostępnego czasu oraz tego, jak dużo materiału jesteśmy w stanie później regularnie powtarzać. Sama liczba nowych słówek nie ma większego znaczenia, jeśli po kilku dniach większości z nich już nie pamiętamy.

Dlatego warto kierować się prostą zasadą: lepiej nauczyć się 7 słów dziennie przez pół roku niż 50 dziennie przez tydzień. W nauce języka znacznie więcej daje systematyczność niż krótkotrwały zryw. Mniejsza liczba nowych słów pozwala częściej do nich wracać, uczyć się ich w kontekście i stopniowo przenosić je z biernego rozpoznawania do aktywnego użycia. Dzięki temu słownictwo rzeczywiście staje się częścią naszego języka, a nie tylko kolejną pozycją odhaczoną na liście.

Mamy nadzieję, że ten artykuł nieco rozjaśnił sytuację związaną z nauką słownictwa i tego jakie podejście do niej naszym zdaniem wydaje się optymalne. Życzymy powodzenia w znalezieniu własnego rytmu nauki! A jeśli potrzebujesz dokładnej diagnozy i pomocy ekspertów językowych, skontaktuj się z nami – wypełnij formularz kontaktowy.

Facebook
X
LinkedIn

Zapisz się na bezpłatną lekcję próbną

Kategorie

Posty wyróżnione

Zapisz się na bezpłatną lekcję próbną

Call Now Button